Wyciek danych funkcjonariuszy publicznych – nie jest bezpiecznie

W ostatnim czasie wyciekły dane różnych funkcjonariuszy publicznych – taka sytuacja jest czymś, co trudno skomentować. Każda osoba mogła pobrać plik, w którym znajdowały się dane policjantów, celników, pracowników Służby Ochrony Państwa i wielu innych osób. Państwo powinno dbać o bezpieczeństwo obywateli, a jak widać, jest z tym ogromny problem. Można też powiedzieć, że w niektórych przypadkach wdrożenie RODO nie oznacza bezpieczeństwa. Wyciek danych funkcjonariuszy publicznych to temat, w przypadku którego jest wiele pytań i co najgorsze, nie jest łatwo o odpowiedzi.

Co można powiedzieć o liście?

Wśród udostępnionych informacji znajdziemy m.in. imiona, nazwiska czy serię i numer dowodu tożsamości (bądź paszportu). Wymienianie wszystkiego nie ma sensu – lepiej skupić się na innych sprawach. Choćby na tym, czego dotyczyła lista. Całkowitej pewności nie ma, ale można wywnioskować, że lista miała związek ze szczepieniami. Takie podejrzenie nasuwa się w związku z budową pliku i danych.

Czego możemy się teraz spodziewać?

Pewnie sporo osób zadaje sobie pytanie, co będzie dalej? Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa. Przede wszystkim należy zdawać sobie sprawę z tego, że wyciek danych to zawsze kłopot. Ponadto mowa o osobach znanych, które nagle stały się stosunkowo łatwym celem. Zresztą wystarczy zainteresować się działaniami przestępców – nie można wykluczyć, że wyciek danych zainteresuje wiele osób.

Z drugiej strony trzeba mieć na uwadze, że plik mogły pobrać te osoby, które zaliczają się do użytkowników ArcGIS-u. Można powiedzieć, że jest to platforma dla etycznych badaczy, aczkolwiek nie możemy mówić o żadnej weryfikacji – konto mogą mieć wszyscy.

Kto zawinił sytuacji?

Niewykluczone, że niektórzy zadają sobie pytanie, kto jest winny temu, co się wydarzyło? Nie ulega wątpliwości, że trudno nawiązywać do konkretów, ale wydaje się, że coś możemy ocenić – można odnieść wrażenie, że zgłoszeń dokonywała jedna osoba.

Oczywiście to nie jest osąd – od oceniania są właściwi ludzie. Ponadto można usłyszeć o tym, że dane zostały zabezpieczone. Wszystko miało odbywać się zgodnie z przepisami, jakie obowiązują w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. Wiadomo też, że w RCB doszło do wewnętrznej procedury wyjaśniającej i procedura ta wiązała się choćby z przeprowadzeniem dodatkowego audytu. Dokładnie mówiąc, chodzi o zweryfikowanie i usprawnienie procedur dotyczących ochrony danych osobowych. Warto również wziąć pod uwagę wspomniane już wcześniej RODO – przepisy nakazują dokonanie zgłoszenia o naruszeniu bezpieczeństwa danych osobowych. Wymaganie to zostało oczywiście spełnione.

Cóż, trzeba mieć nadzieję, że wyciek danych zostanie właściwie przeanalizowany i sytuacja już nigdy się nie powtórzy.

Jeżeli juz odwiedziłeś naszą stronę - zapraszamy do przejrzenia cennika usług!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres email.
You need to agree with the terms to proceed

Menu